Menu Zamknij

Pomagają wrócić na otwarty rynek pracy – wywiad z Agatą Ługowską – kierownikiem Centrum Integracji Społecznej w Siedlcach Caritas Diecezji Siedleckiej

- kierownikiem Centrum Integracji Społecznej w Siedlcach Caritas Diecezji Siedleckiej. Zdjęcie przedstawia kobietę  w zbliżeniu od pasa w górę, jest ona uśmiechnięta, ubrana we wzorzystą koszulę. W tle szafa biurowa oraz biała ściana.
Agata Ługowska

– Na czym polega reintegracja społeczna i zawodowa w takiej jednostce jak Centrum Integracji Społecznej?

– Centrum Integracji Społecznej zajmuje się reintegracją społeczno-zawodową, która polega na realizacji indywidualnego programu zatrudnienia zawodowego. Jest to kompleksowy i zindywidualizowany program, przygotowany w taki sposób by odpowiadał predyspozycjom psychofizycznym i zawodowym naszych uczestników. Trwa dwanaście miesięcy, przez pięć dni w tygodniu, siedem godzin dziennie. W Siedlcach prowadzimy integrację zawodową w siedmiu sekcjach: ślusarsko-spawalniczej, remontowo-porządkowej, florystyczno-ogrodniczej, krawiecko-szwalniczej, gastronomicznej, opiekuna osób starszych oraz administracyjno-biurowej. Przez praktyczną naukę zawodu, uczestnicy podwyższają swoje kwalifikacje lub uczą się zupełnie nowych umiejętności. Staramy się tak układać dla nich ofertę, aby była  dostosowana do sytuacji panującej na rynku pracy i odpowiadała popytowi na aktualnie poszukiwane zawody. Chodzi o to, żeby nasi uczestnicy, po dwunastu miesiącach spędzonych w Centrum, nie mieli problemów ze znalezieniem pracy, a po zakończonym procesie reintegracji, mogli samodzielnie podjąć zatrudnienie. Mówiąc o tym, warto także wspomnieć, że mogą oni skorzystać z tzw. „zatrudnienia wspieranego”, co jest wygodne dla pracodawców, bo zatrudniając absolwenta CIS, dostaną specjalne dofinansowanie do jego wynagrodzenia.

Reintegracja społeczna z kolei, to prowadzony systematycznie cykl szkoleń, który odpowiada potrzebom społecznym i socjalizacyjnym naszych uczestników. Zostają one określone w indywidualnej ankiecie potrzeb każdego z uczestników, która powstaje podczas wywiadów z  pedagogiem oraz pracownikiem socjalnym. W oparciu o pozyskane – w ten sposób informacje – określamy, jakie potrzeby mają nasi uczestnicy i do nich staramy się dostosowywać  program reintegracji społecznej. Służą temu, organizowane – raz na dwa tygodnie – warsztaty oraz grupy wsparcia. W programie „Od wykluczenia do aktywizacji” realizowanym w ramach projektu Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej organizujemy: panele, treningi inter- i intrapersonalne, „Akademię Dobrego Rodzica”, „Ryneczek pracy”, ale też wiele innych ciekawych zajęć. Reintegracja odbywa się przez cały okres uczestnictwa w Centrum. To wystarczająco dużo czasu, by lepiej poznać uczestnika i dopasować do niego odpowiednią  formę pomocy. Robimy to po to, by mógł wyjść z systemu pomocy społecznej, usamodzielnić się ekonomicznie, samodzielnie znaleźć pracę i ją utrzymać.

– Jakie konkretne potrzeby miasta oraz społeczności lokalnej zaspokaja działalność Państwa Centrum?

– Jeśli chodzi o potrzeby zarówno miasta, jak i społeczności lokalnej, to one cały czas ewoluują… Inne były dziesięć lat temu, a inne teraz. Nasza placówka powstała w 2005 roku i jest najstarszym, a zarazem największym Centrum Integracji Społecznej w woj. mazowieckim. Przez cały ten czas, Centrum stara się nie tylko dostosowywać swoją ofertę do lokalnych potrzeb, ale i zmieniać ją, dopasowując do rynkowych tendencji, uwarunkowań na które ma wpływ sytuacja gospodarcza, a nawet „mody” na pewne zawody. Mamy możliwość zapewnić pracę osobom odbywającym karę zasądzoną przez sądy w ramach prowadzonych przez nas sekcji zawodowych, prowadzimy punkt gastronomiczny w projekcie rewitalizacyjnym miasta, bierzemy również aktywny udział w kampaniach społecznych, takich jak np. „Stop przemocy” czy w „Siedleckiej Ścieżce Pomocowej”. Jeśli chodzi o mieszkańców Siedlec i okolic, to warto wspomnieć, że z oferty Centrum na przestrzeni kilkunastu lat naszego istnienia skorzystało już ponad 1 000 osób, a to oznacza, że – tak naprawdę – realną pomoc otrzymało ponad tysiąc rodzin. Ponieważ prowadzimy sekcje zawodowe świadczymy również różnego rodzaju usługi, poczynając od spawalniczych, aż po przeróbki krawieckie. Szyjemy np. pościel dla dzieci, ale i stroje dla przedszkolaków, maskotki. Realizujemy usługi cateringowe i gastronomiczne, ale i opiekuńcze w ramach współpracy z Siedlecką Spółdzielnią Socjalną Caritas. Oferta dla miasta, jak i mieszkańców jest – z naszej strony – bardzo szeroka.

– Czy Pani zdaniem praktyczna nauka zawodu dla osób wykluczonych, to dobra droga powrotu do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie? Co według Pani należałoby zmienić, aby ten proces był jeszcze bardziej efektywny?

– Jeśli chodzi o praktyczną naukę zawodu, to sądzę, że jest to najlepsza forma pomocy. Najprostsza droga do tego, by osoba defaworyzowana czy długotrwale bezrobotna mogła się usamodzielnić i podjąć zatrudnienie. Ktoś może przecież lepiej czuć się w szwalni, ktoś inny w sekcji remontowo-porządkowej, a jeszcze inny, bardziej ceni sobie rękodzieło.  Decyzję, w jakiej sekcji będzie przechodził proces reintegracji społeczno-zawodowej, uczestnik podejmuje wspólnie z nami. Czy to jest dobra forma? Myślę, że doskonała! Uczestnik CIS-u ma nie tylko możliwość podnoszenia swych kwalifikacji w różnych sekcjach zawodowych, ale może również uczestniczyć – w różnego rodzaju praktykach i stażach – u zaprzyjaźnionych z nami pracodawców, bądź też w przedsiębiorstwach społecznych.

A co jeszcze należałoby zmienić? Tak jak każdy podmiot ekonomii społecznej, również nasze Centrum boryka się brakiem środków na dofinansowanie wyposażenia stanowisk pracy. To dla nas niesłychanie  ważne, bo staramy się stworzyć naszym uczestnikom takie same warunki jak na otwartym rynku pracy. W tym celu doskonalimy swój park maszynowy i wymieniamy stare urządzenia na nowe, po to – by osoby, które opuszczą CIS, w momencie kiedy podejmą zatrudnienie, nie stresowały się, że będą miały problemy z obsługą nowocześniejszych urządzeń i maszyn u nowego pracodawcy. To dodaje im pewności siebie i wiary we własne siły. CIS musi „produkować” fachowców, stąd m.in. nasz projekt pt. „CIS-owianki, CIS-ownicy to fachowi pracownicy” finansowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej  w ramach programu „Od wykluczenia do aktywizacji”, który dodatkowo wspomaga ten proces. Dzięki temu mogliśmy m.in. zakupić dwie maszyny-stebnówki, hafciarkę czy wyposażenie meblowe do naszych pomieszczeń.

– Czy pracodawcom opłaca się współpracować z Waszym Centrum? Czy może Pani podać konkretne przykłady takich dobrych praktyk?

– Na pewno TAK! Najbardziej owocną współpracę mamy aktualnie z Siedlecką Spółdzielnią Socjalną Caritas, która zatrudnia naszych absolwentów. Spółdzielnia jest przykładem podmiotu, który korzysta właśnie z formy „zatrudnienia wspieranego” oraz z dofinansowania do nowych miejsc pracy, jakie oferuje siedlecki ośrodek wsparcia ekonomii społecznej. Również wielu innych, lokalnych pracodawców jest zainteresowanych współpracą z Centrum i zatrudnianiem naszych uczestników oraz praktykami zawodowymi. Mamy też podpisane porozumienie z Urzędem Miasta Siedlce, na podstawie którego nasi uczestnicy, szkoleni w sekcji administracyjno-biurowej przebywają tam na praktykach zawodowych.

Jakie trudności napotykają na co dzień podopieczni CIS? Jak sobie z nimi radzą i w jakich obszarach potrzebują największego wsparcia?

– Trudności jest wiele, jak w przypadku każdego przedsiębiorstwa czy instytucji, w których na co dzień pracuje się z ludźmi. Konieczne jest indywidualne podejście do każdej z osób, która trafia do naszego Centrum. Jedni potrzebują wzmocnienia kompetencji społecznych i odzyskania wiary w siebie i własne możliwości, inni – doświadczenia zawodowego, wprawy w posługiwaniu się specjalistycznym sprzętem czy przekwalifikowania się. Jeszcze inni borykają się z problemami zdrowotnymi i traktują pobyt w Centrum jako formę rehabilitacji czy dojścia do siebie. Wszyscy jednak najbardziej potrzebują… czasu. Czasu, który poświęca im pracownik socjalny, pedagog czy instruktor zawodu. Takie podejście na pewno nie idzie na marne. Wręcz przeciwnie, owocuje i sprawia, że chociaż w pewnym stopniu, potrzeby naszych uczestników są zaspokajane. Warto przy okazji wspomnieć również o tym, że nasi uczestnicy otrzymują „świadczenie integracyjne”, które nie podlega windykacji komorniczej, ciepły posiłek i odzież ochronną, ale też w ramach programu „Spiżarnia Caritas” – produkty spożywcze z lokalnych supermarketów, o krótkim terminie przydatności do spożycia. Mają też możliwość skorzystania z magazynu darów.

– Siedleckie Centrum Integracji Społecznej to prawdziwy rekordzista, jeśli chodzi o wyróżnienia Mazowiecką Marką Ekonomii Społecznej przyznawane przez Samorząd Województwa Mazowieckiego. W tegorocznej edycji konkursu zdobyliście Państwo to wyróżnienie już po raz  szósty. Zdradzi Pani naszym Czytelnikom tajemnicę,  jak się to robi?

– Nie ma w tym żadnej tajemnicyJ  Po prostu, trzeba być bacznym obserwatorem i zauważać to, co się wokół dzieje. Odpowiadać i reagować na potrzeby, w pierwszej kolejności – społeczności lokalnej, ale też samorządu czy miejscowego Urzędu Pracy. Bardzo cieszymy się, że te nasze starania docenia Kapituła konkursu, bo stoi za tym ciężka praca zarówno pracowników naszego Centrum Integracji Społecznej, jak i jego uczestników. Praca, którą wykonujemy z określoną misją i której celem jest pomoc drugiemu człowiekowi. Udowodnił to ubiegłoroczny okres pandemii, podczas którego, ani na jeden dzień, nie zawiesiliśmy naszej działalności, kiedy włączyliśmy się w akcję szycia maseczek i pomagaliśmy szpitalom, urzędom, instytucjom i przedsiębiorstwom. Przygotowywaliśmy również cały czas posiłki dla jadłodajni dla ubogich czy pracowników szpitala jednoimiennego… Cieszę się, że mam tak wspaniałych i oddanych pracowników, którzy cenią swoją pracę i wykonują ją z ogromnym zaangażowaniem i sercem. Za każdym razem dedykuje tę Markę właśnie im.

Czy tytuł laureata Mazowieckiej Marki Ekonomii Społecznej przekłada się – w Państwa przypadku – na jakieś konkretne korzyści?

– Zdecydowanie TAK! Zwłaszcza jeśli chodzi o naszą widoczność i promocję. Marka bardzo nas pod tym względem wzmocniła. Jesteśmy rozpoznawalni nie tylko w środowisku lokalnym, ale identyfikowani na terenie całego województwa. Każdy wie, że Siedlce to prawdziwe „Zagłębie ekonomii społecznej”, warto przy tej okazji wspomnieć, że również inne podmioty, które z nami współpracują, są nagradzane marką np. Siedlecka Spółdzielnia Socjalna Caritas czy Fundacja Leny Grochowskiej. A w tym roku również Prezydent Miasta Siedlce Andrzej Sitnik. Mazowiecka Marka Ekonomii Społecznej to też gwarancja naszej jakości. Wiele przedsiębiorstw i instytucji widzi nasze sukcesy i docenia to, że jesteśmy stabilnym i wiarygodnym partnerem. To ułatwia nam życie, ale jednocześnie bardzo mobilizuje do dalszego i jeszcze bardziej efektywnego działania. Nie pozwala spocząć na laurach i wzmacnia nasz „apetyt” na kolejne wyróżnienia.

– Jakie plany na najbliższą przyszłość ma siedlecki CIS ?

– Planów jest dużo… Aż czasami boję się o tym mówić. Cały rynek usług społecznych czeka wiele zmian. Szykowana jest zmiana ustawy zatrudnieniu socjalnym, o ekonomii społecznej. Chcielibyśmy wpisywać się w te wszystkie wyzwania, dostosowując naszą ofertę do zmieniających się potrzeb uczestników. Pandemia pokazała, jak bardzo wzrasta zapotrzebowanie rynku na usługi społeczne, jak potrzebne są takie instytucje jak nasza. W przyszłości chcielibyśmy, wspólnie z Siedlecką Spółdzielnią Socjalną Caritas, kierować nasze usługi nie tylko do poszczególnych gmin, ale całego powiatu. Nad taką ofertą będziemy pracować w najbliższym czasie. Myślimy o stworzeniu zakładu rękodzieła ludowego, który będzie czerpał wzorce z tradycji Mazowsza i Podlasia i sklepie charytatywnym w Siedlcach, którego dzisiaj nie ma i o utworzeniu koła gospodyń miejskich.

– Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiał: Andrzej Idziak


Artykuł ukazał się w kwartalniku “Społecznie pozytywni” Magazynie MCPS Warszawa, nr 1/2021 (1).


Artykuł promujący podmiot ekonomii społecznej napisany został w ramach projektu pn.„Koordynacja ekonomii społecznej na Mazowszu” współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020, Oś Priorytetowa IX Wspieranie włączenia społecznego i walka z ubóstwem, Działanie 9.3 „Rozwój ekonomii społecznej”.

Logotypy projektów unijnych
Opublikowano wLudzie ekonomii społecznej

Powiązane