Na podstawie badań przeprowadzonych w okresie luty-kwiecień 2026 roku Federacja Polskich Banków Żywności wydała raport przedstawiający nawyki żywieniowe uczennic i uczniów szkół podstawowych w Polsce. Jego autorami są: dr Marta Czapnik-Jurak, Michał Helwak, Łukasz Sołtysiak. Publikacja zawiera ponadto wiele wypowiedzi, udzielonych przez ekspertów z różnych dziedzin naukowych, badawczych oraz osób pracujących z dziećmi i na ich rzecz.
Celem raportu było określenie związku między codziennymi zachowaniami dzieci związanymi z jedzeniem a poziomem ich bezpieczeństwa żywnościowego (m.in. zróżnicowaniem i regularnością przyjmowania posiłków, ich dostępnością oraz poczuciem sytości).
Głód i niedożywienie dzieci mają dziś wiele twarzy. Ubóstwo nie zawsze oznacza pusty talerz – coraz częściej oznacza jedzenie, które wprawdzie zaspokaja głód, ale nie dostarcza niezbędnych składników odżywczych i może negatywnie wpływać na zdrowie dzieci
Według GUS ubóstwo skrajne osób w wieku 0–17 lat spadło z poziomu 10,3% w 2014 r.¹⁵ do 5,4% w 2024 r.¹⁶, czyli prawie o połowę. Mimo to wciąż 364 tys. dzieci i nastolatków¹⁷ żyje w Polsce w domach, w których wydatki na podstawowe potrzeby są niższe niż poziom niezbędny do biologicznego przetrwania rodziny. Funkcjonują poniżej minimum egzystencji, często ze zredukowaną liczbą i wielkością posiłków. Bieda to bowiem nie tylko brak środków, ale i konieczność transferowania ograniczonych zasobów na wydatki o najwyższym priorytecie w danej chwili (np. leki, zimowe buty). Coraz częstszym następstwem „ubogiej diety” jest niedożywienie jakościowe dzieci, czyli spożywanie żywność najniższej jakości. Powoduje to deficyt składników odżywczych (np. białka, witamin) przy odpowiedniej podaży kalorycznej.
Z udzielonych w badaniu odpowiedzi wynika, że w diecie dzieci pojawia się coraz więcej słonych i słodkich przekąsek. Część uczennic i uczniów traktuje je jako normalny posiłek, podobnie jak wysokoprzetworzone „zamienniki” posiłków. W kategorii spożywanych napojów dzieci regularnie podawały kawę, napoje izotoniczne, gazowane i mocno słodzone. Wśród nich nierzadko pojawiają się produkty energetyczne, czyli zawierające kofeinę, taurynę, guaranę. Co interesujące – dzieci same identyfikują jakość swojego jedzenia jako obiektywnie niską.
Wysoko przetworzona żywność, jako efekt masowej produkcji, jest tańsza. Daje dużo pustych kalorii, ale mało wartości odżywczych. Ponadto, wzmacniacze zwiększają intensywność smaku i uzależniają, czym mogą łatwo zdetronizować zdrową żywność o prostym smaku. Takie jedzenie wypełnia brzuch, ale ma pusty bilans odżywczy.
